niedziela, 10 stycznia 2016

Wiatraczki nie tylko z filcu

Czasami wpada do głowy pomysł i nie chce wylecieć. Mózg oplata go swymi zwojami i zaczyna tworzyć różne wariacje na temat.

Na pewno każdy z Was robił kiedyś wiatraczki z papieru — wystarczyło kwadratową kartkę naciąć w rogach, zagiąć je do środka, a potem przez środek przełożyć zagięty drucik, żeby wiatraczek mógł się kręcić na wietrze.
Ja postanowiłam pobawić się nieco tym motywem.

W ruch poszły filcowe arkusze i nożyczki. Najpierw zrobiłam pojedyncze, białe malutkie wiatraczki. Żeby ich końce się nie strzępiły, wzmocniłam je bezbarwnym lakierem do paznokci.

White pinwheel earrings

























Czerwone wycinane z koła:

Red pinwheel earrings

























Potem stwierdziłam, że może by tak zrobić dwukolorowe? Czemu nie?


Yellow and violet pinwheel earrings

Brown pinwheel earrings

























A potem pomyślałam, że spróbuję jeszcze innego materiału. Zastanawiając się, co by tu pasowało, wpadły mi w ręce próbki skóry naturalnej, które dostaliśmy od tapicera. No i bach, pocięłam, potem namęczyłam się z przeszyciami, ale efekt czerni ze srebrem (użyłam bigli ze srebra pr. 925) był całkiem zadowalający. Żółte też wyszły nieźle.

Leather pinwheel earrings

I parę fotek rodzinnych:

Felted pinwheel earrings



Red and white pinwheel earringsPinwheel earrings in different colours

Różnokolorowe wiatraczki z filcu

Próbowałam jeszcze zrobić ceramiczne wiatraczki, ale niestety pierwsza próba była całkiem nieudana — wyszły za duże, nierówne, a szkliwo spłynęło. Ale widzę potencjał i podejdę jeszcze raz do tematu :)

Będą w sam raz, jak nadejdzie lato.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz