wtorek, 20 stycznia 2015

Bransoletki z filcu dla dzieci

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować dwie bransoletki z filcu dla dziewczynek oraz pokazać, jak powstaje ich punkt centralny.

Bransoletka z filcu z króliczkiem

Bransoletka z filcu z kotkiem



Jakiś czas temu poproszono mnie, bym zrobiła bransoletkę dla 5-latki. Jedynymi wymaganiami było to, żeby bransoletka była na gumce i by zawierała w sobie kolor różowy — co mnie zupełnie nie zdziwiło.

Żeby nie było jednak za różowo, postanowiłam ten róż złamać bielą i jasnym fioletem, a pomiędzy koralikami umieścić białe szronione szklane koraliki. Punktem centralnym stał się filcowany na sucho króliczek.

Bransoletka z filcu z króliczkiem od przodu

Bransoletka z filcu z króliczkiem od góry


Króliczek powędrował do dziewczynki, a jego zdjęcie na Facebooka. Spodobał się na tyle, że poproszono mnie o zrobienie kolejnej tego typu, tym razem z kotkiem. Tym razem postanowiłam zrobić kilka zdjęć, które mogą też posłużyć jako mini tutorial dla tych, którzy chcieliby spróbować własnych sił w filcowaniu na sucho.

A oto making of kotek:

1. Do zrobienia kotka rozmiaru 1x1,5 cm wystarczy wziąć ze 2–3 małe pasemka wełny, zwinąć je w kulkę i na razie bez nadawania kształtu przefilcować grubą igłą.

Kilka zwiniętych z kulkę pasemek wełny

2. W momencie, kiedy wełna już się nie rozsypuje, można przejść na pióro z założonymi kilkoma cienkimi igłami, u mnie akurat były dwie, ale można spokojnie tłuc wełnę trzema. Staramy się już delikatnie nadawać kształt spłaszczonego serca.

Kulka wełny przyjmująca kształt serca

3. Teraz zaczyna się żmudna, precyzyjna robota. Z serca musimy zrobić wystające kocie uszy, dlatego też głównie pracujemy w obrębie czubka głowy — tam, gdzie wbijamy igłę, wełna się bardziej filcuje, robi się wklęsła, co sprawia, że jednocześnie po obu stronach rosną nam filcowe uszy. Jednocześnie pracujemy też nad dołem główki, aby była ona raczej szersza niż dłuższa.

Kształt kociej główki z uszami już gotowy

4. Kiedy mamy już ogólny kształt, pora przejść do detali. Pojedynczą cienką igłą wbijamy maleńkie kuleczki z czarnej wełny w miejsce, gdzie chcemy umieścić oczka. Gdyby kotek miał być większy pewnie bym skorzystała ze szklanych lub akrylowych gotowych oczek, ale jeszcze takich małych nie znalazłam.

Kotek z filcu z dodanymi oczami

5. Dodane są już oczka i na takiej samej zasadzie powstaje reszta detali — paski na główce (zaledwie 2–3 pojedyncze wełniane włosy na pasek), nosek (jeszcze mniejsza czarna kuleczka) oraz różowe wnętrza uszu i policzki. Czas zatem na igłę i nitkę — będziemy robić wąsy.

Gotowy kotek z filcu czekający na dodanie wąsów

Jak to zrobić: nawlekamy nitkę na igłę i przeciągamy ją w miejscu, gdzie mają być wąsy. Potem wysuwamy nieco nić, pokrywamy ją odrobinką kleju typu kropelka i wsuwamy z powrotem na miejsce. Powtarzamy cały manewr i uzyskujemy po dwa kocie wąsy po obu stronach noska.

6. Teraz zostało nam już tylko połączyć składniki. Nawlekamy koraliki i kotka na gumkę, pomiędzy nie wstawiając błyszczące koraliki, zawiązujemy supełek, zabezpieczamy go klejem, a końcówki gumki przeciągamy przez najbliższy koralik i ucinamy. Dzięki temu bransoletka się nie rozwiąże, a miejsce wiązania będzie bardzo mało widoczne.

Nawlekanie koralików z filcu na gumkę


Całość zaś prezentuje się tak:

Filcowa bransoletka z kotkiem

Kotek filcowany na sucho punktem centralnym bransoletki


Myślę, że w ten sposób można zrobić bransoletki z misiem, pieskiem, serduszkiem czy gwiazdką — na co tylko mała strojnisia będzie miała ochotę :)

środa, 14 stycznia 2015

Zielono mi, czyli mikromakramowa bransoletka i kolczyki z perłami

Bardzo lubię łączniki z kaboszonami, jakoś tak idealnie mi pasują jako punkt centralny do makramowych splotów. Ostatnio pokazywałam Wam fioletową bransoletkę z kolibrem. Dzisiaj natomiast chciałabym pokazać Wam stonowany komplet w uspokajającej zieleni. Bransoletka i kolczyki wykonane zostały w technice makramy, na cienkich sznurkach Superlon w kolorze Avocado.


Green micro macrame beaded bracelet with cabochon


Użyłam tutaj wzoru tworzącego przeplatające się fale, a pomiędzy sznurki wplotłam zielone i delikatnie kremowe koraliki Toho.


Macrame pattern like green weaves


Zapięcie ma przedłużkę z czeskim szklanym kwiatkiem i spiralnym pręcikiem ze srebrnego drutu (trzeba trenować wire-wrapping ;) ).


Czech bell flower as ending of micro macrame bracelet


Żeby bransoletka nie była samotna, postanowiłam też zrobić do niej kolczyki. Na podstawie wzoru Raquel Cruz (jeśli chcielibyście sami wykonać takie kolczyki, tutorial znajdziecie tutaj), powstała nowa wersja listków. 


Micro macrame: leaves earrings with pearls

Mają mniejszą powierzchnię zaczepu, że tak to ujmę (jesienne i zimowe montowane są całym bokiem na sznurku/drucie prowadzącym, tutaj zwisają sobie luźno na kółeczku). Makrama jest też pleciona w nieco inny sposób, uniemożliwiający umieszczenie w niej koralików, ale akurat tutaj jest to całkowicie zbędne, bo ich brak wynagradzają nam prawdziwe perły. Całkowita długość kolczyków wynosi ok. 5 cm (nie licząc bigla).

A tutaj już komplet w komplecie:


Micro macrame bracelet and earrings in green


Jak Wam się podoba?

niedziela, 11 stycznia 2015

Zimowe liście

Nowy Rok i od razu kilka nowości na blogu. :)

Pojawił się nowy baner (co już pewnie zauważyliście) oraz kilka nowych zakładek. Zakładając bloga ponad rok temu, koncentrowałam się głównie na filcowaniu — stąd także jego nazwa. Potem jednak, w miarę poznawania kolejnych technik, zaczęłam coraz bardziej interesować się sztuką robienia supełków — od pierwszych shamballi i prostych splotów przeszłam do mikromakramy i złożonych wzorów, których wykonanie zajmuje kilkanaście godzin pracy. 

Stwierdziłam zatem, że należy nieco uporządkować bloga i oddać należne miejsce zarówno filcowi, jak i makramie. Pojawiły się zatem stosowne zakładki z opisem technik, ich historią oraz listą moich prac. Po kliknięciu w dany obrazek zostaniecie przekierowani do odpowiedniego posta na blogu lub Filcoolkowej strony na Facebooku. Kilka projektów nie ma odnośników, a to dlatego, że po prostu nie były wcześniej publikowane.

Mam nadzieję, że nowy układ pozwoli Wam lepiej poruszać się blogu i szybciej odnajdywać interesujące Was informacje.

Wpis ten nie jest jednak tylko techniczny. Chciałam bowiem pokazać zimową wariację mikromakramowych listków. Oplecione są wokół srebrnego drucika wygiętego na kształt gałązki. Niebieska tonacja i koraliki powodują, że listki wyglądają nieco jak zmrożone.



Mikromakramowe kolczyki listki

Mikromakramowe kolczyki listki

Całość wieńczą przejrzysto-białe szklane kwiatuszki. Kolczyki bardzo ładnie prezentują się na uszach i optycznie wydłużają szyję. 

Mikromakramowe kolczyki listki

Muszę przyznać, że byłam bardzo zadowolona z efektu i z tego, jak lekko i świeżo prezentują się w akcji :)

piątek, 2 stycznia 2015

Ozdoby choinkowe z filcu

Ten post powinien w sumie pojawić się już przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia, ale dopiero teraz, podczas noworocznych porządków na blogu, uświadomiłam sobie, że wszystkie ozdoby choinkowe pokazałam tylko na Facebooku... Ups :)

Wiem, że święta, święta i po świętach, ale w sumie kolejne już za rok, więc można powoli zabierać się do pracy ;)

Kilka propozycji zatem:

Felted candy cane
Cukierasek z filcu

... czyli pierwsze zetknięcie z filcowaniem na szkielecie. Białą wełnę owinęłam wokół drucika kreatywnego (można też wykorzystać wyciory do fajki — zasadniczo to drucik ze szczecinką, do której łatwo przyczepia się wełna) i nafilcowałam ją na mokro. Tutorial, z którego korzystałam, mówił, aby czerwony pasek również nafilcowywać na mokro, ale ten efekt nie bardzo mi się podobał (tutorial tutaj), dlatego zrobiłam to igiełką na sucho. Dzięki temu wzór pozostał wyrazisty i kolory się nie zlały.

A ponieważ miałam jeszcze trochę drucika, postanowiłam go kreatywnie wykorzystać i tak oto powstała mała zawieszka choinkowa — 


Reniferek z czerwonym nosem i rogami z drucików


Felted candy cane and reindeerOba rogi są w zasadzie jednym długim, który w połowie został zagięty i przyfilcowany białą wełną. Obeszło się zatem bez przyszywania.


Felted candy cane and reindeer












Felted candy cane and reindeer


Jemioła i ostrokrzew

Felted mistletoeJemioła, czyli coś dość szybkiego w produkcji, a efektywnego. Liście zostały wycięte z grubego arkusza filcowego, a perełki doklejane klejem. W sumie najtrudniejsze okazało się zrobienie ładnej kokardki :D

Pełny tutorial możecie znaleźć tutaj.

Przy ostrokrzewie było już zdecydowanie więcej pracy. Co prawda listki też wycięte z arkusza, ale owoce filcowane na mokro, a żyłki w listkach nafilcowywane igłą na sucho.


Felted mistletoe and holly











Felted mistletoe and holly


Choineczki

Wycięte z arkuszy filcowych, dwustronne (jasna zieleń z ciemną zielenią oraz bordowo-pomarańczowe), z doszywanymi koralikami, cekinami i dzwoneczkami oraz wyszywanymi złotą nicią gwiazdkami.



Felted christmas treeFelted christmas tree


Ptaszki

Również wycięte z arkusza filcowego, wypełnione watą i dwustronne. I też dzwonią :) Fajnie wyglądają w większej grupie, ja przed postawieniem choinki zdążyłam zrobić dwa. Jako że nie kojarzą się aż tak bardzo z Bożym Narodzeniem, mogą stanowić całoroczny element dekoracyjny.


Felted birds with a bell

Felted birds with a bell

Felted birds with a bell


I w wiosennym entourage'u:

Felted spring bird

Sądząc po pogodzie za oknem, to wiosna już tuż, tuż... :)


niedziela, 2 listopada 2014

Koliber we wrzosach

Bransoletka nawiązująca do stylu boho — chciałam wypróbować w tym projekcie kilka nowych rzeczy.

Oto one:

1. Nowy rodzaj spiralnego splotu, powstały z wykorzystaniem węzła płaskiego. Kilka kolorów sznurków spowodował, że sznur bardzo przypomina kumihimo (ale wiąże się go bez użycia specjalnego dysku).

Micromacrame spiral rope


2. Greckie, ręcznie wytwarzane ceramiczne koraliki Mykonos (firma ta produkuje także patynowane metalowe elementy do biżuterii, które już czekają u mnie w szufladzie na kolejny projekt) oraz łącznik ze szklanym kaboszonem Inspiratio.

Mykonos ceramic beads and cabochon link

3. Trochę wire-wrappingu. Postanowiłam, że spróbuję swoich sił i własnoręcznie zrobię zapięcie ze srebrnego drutu. Powinnam je pewnie jeszcze przemłotkować, ale bałam się, że je zniszczę. Czeskie kwiatki, które widzieliście już przy okazji naszyjnika z domkiem i jaskółką, również oplecione są kolorowym drutem. Podczas noszenia ładnie układają się w delikatne grono, a przy tym są na tyle lekkie, że nie obciążają całej bransoletki.

Wire-wrapped clasp and flower beads

Całość uzupełniają mieniące się na fioletowo-niebiesko-zielono koraliki Fire Polish oraz kilka koralików Toho.

A całość prezentuje się tak:

Micro-macrame bracelet with ceramic Greek and glass flower beads


Micro-macrame bracelet with ceramic Greek and glass flower beads

Jak Wam się podoba?


poniedziałek, 13 października 2014

Jesienne liście

„Jesień, jesień, jesień.... złote liście spadają z drzew... dzieci liście zbierają na WF...”

Liście sypią się jak szalone, dzieci pomykają z plecakami, znać zatem, że nowy rok szkolny nastał. U mnie natomiast, nowy jesienny mikromakramowy naszyjnik.

Pomarańczowo-złote nici i koraliki wybrane...


Beadsmith cords and Toho beads in autumn colours

To pora zabrać się pracy...

Micro macrame work in progress

Kilka wieczorów i nowy mikromakramowy wzór listków i dwukolorowego spiralnego był gotowy.

Micro macrame leaves necklace

Micro macrame leaves

Micro macrame leaves necklace



Micro macrame - autumn leaves



Naszyjnik ma makramowe zapięcie, co oznacza, że można swobodnie regulować jego długość.



     Necklace finish touch







Micro macrame leaves and half knot spiral


A na szyi prezentuje się tak:

Micro macrame leaves necklace


Stay tuned, bo już niedługo coś wrzosowo-niebieskiego. :)






sobota, 4 października 2014

Sekretny ogród w stylu retro

Nadciągają chłodniejsze dni, poranne powietrze bywa dość mroźne i coraz szybciej nadchodzi zmierzch. Lato się definitywnie skończyło i chciałoby się jeszcze do niego na trochę powrócić. Zaszyć się w zieleni, czuć woń kwiatów i obserwować akrobacje ptaków na niebie.

Więc dzisiaj będzie trochę retro. Dom w kwiatach, pod którego dachem gniazdo uwiły sobie jaskółki. Delikatnie i romantycznie.

Zainspirowana ceramicznymi koralikami w kształcie domów, tworzonymi przez fińską artystkę Elukka, postanowiłam zrobić ich filcową wersję. Przy okazji, potrenowałam filcowanie kwadratów i trójkątów :)

Domki Elukka

Mój domek ma okiennicę i kwietnik z turkusowymi kwiatami. Różowe i miętowe kwiatki to szklane koraliki, produkowane przez czeską fabrykę w Jabloncu nad Nysą (z okolic którego pochodzi zresztą słynny Daniel Swarovski).

Felted house necklace with swallow

Jaskółka to produkt marki Vintaj, szczycącej się tworzeniem elementów do biżuterii z naturalnego mosiądzu. Mosiądz ten jest postarzany w ekologiczny sposób, a wszystkie elementy są wyrabiane ręcznie. To zresztą widać — wszystkie produkty Vintaj, które kupiłam są starannie wykonane, idealnie wybarwione i nadają tworzonym naszyjnikom czy kolczykom charakteru vintage. Wszystkie szczegóły są idealnie zaznaczone — jaka miła odmiana po chińskich zawieszkach zalewających polskie sklepy z komponentami do biżuterii.

Vintaj swallow


Wystarczyło zatem połączyć elementy. Zdobiony łańcuszek w kolorze starego złota, plecione kółko, trochę wire-wrappingu i gotowe.

Felted house necklace with swallow and czech beads