Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyczne złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyczne złoto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2014

Sekretny ogród w stylu retro

Nadciągają chłodniejsze dni, poranne powietrze bywa dość mroźne i coraz szybciej nadchodzi zmierzch. Lato się definitywnie skończyło i chciałoby się jeszcze do niego na trochę powrócić. Zaszyć się w zieleni, czuć woń kwiatów i obserwować akrobacje ptaków na niebie.

Więc dzisiaj będzie trochę retro. Dom w kwiatach, pod którego dachem gniazdo uwiły sobie jaskółki. Delikatnie i romantycznie.

Zainspirowana ceramicznymi koralikami w kształcie domów, tworzonymi przez fińską artystkę Elukka, postanowiłam zrobić ich filcową wersję. Przy okazji, potrenowałam filcowanie kwadratów i trójkątów :)

Domki Elukka

Mój domek ma okiennicę i kwietnik z turkusowymi kwiatami. Różowe i miętowe kwiatki to szklane koraliki, produkowane przez czeską fabrykę w Jabloncu nad Nysą (z okolic którego pochodzi zresztą słynny Daniel Swarovski).

Felted house necklace with swallow

Jaskółka to produkt marki Vintaj, szczycącej się tworzeniem elementów do biżuterii z naturalnego mosiądzu. Mosiądz ten jest postarzany w ekologiczny sposób, a wszystkie elementy są wyrabiane ręcznie. To zresztą widać — wszystkie produkty Vintaj, które kupiłam są starannie wykonane, idealnie wybarwione i nadają tworzonym naszyjnikom czy kolczykom charakteru vintage. Wszystkie szczegóły są idealnie zaznaczone — jaka miła odmiana po chińskich zawieszkach zalewających polskie sklepy z komponentami do biżuterii.

Vintaj swallow


Wystarczyło zatem połączyć elementy. Zdobiony łańcuszek w kolorze starego złota, plecione kółko, trochę wire-wrappingu i gotowe.

Felted house necklace with swallow and czech beads




wtorek, 19 listopada 2013

Jesienne dynie

Za oknem coraz bardziej szaro, za to na bazarkach od ilości rozmaitej wielkości i kształtów dyń zrobiło się pomarańczowo. Jednym kojarzą się z rozgrzewającymi zupami, innym z dekoracją na Halloween. Ja postanowiłam zrobić lekkie, dyndające dynie z filcu. Sprawdziły się świetnie jako dodatek do stroju na mroczną imprezę, ale wyglądają równie fantastycznie skomponowane z wełnianymi płaszczami i dzianinowymi swetrami — idealnie ożywiają jesienno-zimowe kreacje.

Dynie ufilcowałam z delikatnej wełny merynosów (nie drapią), ozdobiłam przekładką i zawiesiłam na łańcuszku, którego każde ogniwo ręcznie wykonałam z drutu w kolorze antycznego złota.






Mój mały Sackboy cierpliwie pozował do zdjęć ;)