Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

Wiosenna owieczka

Wiosna jeszcze taka nieśmiała, ale już na pierwsze zielone kobierce wkraczają owce. Małe, puchate, białe i rozkoszne.

Oto efekt filcowania na sucho. Przyznam, że nie sądziłam, że tak dużo czasu zajmie mi zrobienie futra, ale warto było się pomęczyć, bo efekt mi się bardzo podoba. Od razu ma się ochotę ją przytulić :)

Felted sheep angle view

Needle felted sheep front

Felted white sheep front view

White felted sheep side view


Needle felted sheep

Jeśli mielibyście ochotę spróbować i zrobić własną, to można skorzystać z tutorialu na stronie http://www.craftpassion.com/needle-felted-sheep/2/ - ale nie używajcie wykałaczek - wełna w ogóle nie będzie chciała się z nich zsuwać. Zdecydowanie lepiej do tego celu nada się wkład do długopisu.

Zielonej i puchatej wiosny!

wtorek, 2 lutego 2016

Lis w jesiennych liściach, czyli obidome i obijime

Megawielki projekt wreszcie ukończony!
Łączy on filc, makramę i zamiłowanie do japońskiej kultury :)

Obijime to wąski pasek, którym przewiązuje się szeroki pas obi do kimona. Obidome zaś to broszka nasuwana na ten pasek. Dzisiaj pokażę Wam zestaw idealny do momijigari — jesiennego podziwiania opadających kolorowych liści.

Tradycyjnym symbolem związanym z tym świętem jest czerwony listek klonu, ja zdecydowałam się na lisa, który w mitologii japońskiej uważany jest za mądrą, magiczną istotę.

Zacznijmy zatem od lisa:

Na początku była kartka, ołówek i niezliczona liczba prób narysowania zwiniętego w kłębek lisa. Kiedy wreszcie udało się narysować szkic, odrysowałam go na arkuszu filcu i tak jak maluje się obrazek pędzlami, ja malowałam wełną za pomocą igieł.

Felted obidome project


Filcowanie zajęło ponad tydzień — okazało się, że wcale nie jest tak łatwo wyfilcować coś niesymetrycznego, nie chciałam też, żeby lis był zbyt płaski, bo wtedy jego ogon zlałby się z resztą. Więc dokładałam wełny — trochę tu, trochę tam, trochę też cieniowałam, dodając nieco ciemniejszej wełny.

Na końcu doszyłam bazę obidome, która w razie potrzeby może stać się zwykłą broszką.



Finalny efekt:

Felted fox obidome brooch


Prace nad obijime trwały solidnych kilka kolejnych tygodni. Pasek miał mieć długość 140 cm, szerokość 1,5 cm. Skorzystałam ze wzoru Raquel Cruz, ale zamiast proponowanych przez nią koralików postanowiłam użyć nici w jesiennych barwach.

Każdy listek to dodana nowa nić. Dlatego pod koniec zrobił się już niezły koszyczek:

Uncut threads from micro macrame obijime belt

Mikromakramowy pasek wymagał wiele skupienia. Chwila nieuwagi kosztowała wyjście poza równą linię i powstawanie nierównych listków, także odpadało np. jednoczesne plecenie i oglądanie telewizji. Cisza, spokój i pełna koncentracja.

Po wielu, wielu godzinach, moje najdłuższe mikromakramowe dzieło było skończone. Obidome idealnie pasuje do szerokości paska.


Red fox brooch on leafy belt


Fox obidome and micro macrame obijime

Frędzelki na końcach paska mają 3,5 cm.

Tassles of micro macrame obijime

A tak to wygląda w szerszej perspektywie:

Whole view of obijime set

Lisek może zakopać się w niteczkach pozostałych po tym tysiącu listków.

Fox sleeping in macrame threads

Jesienny zestaw powędruje do Magdy. Czekam na zdjęcia z kolejnego momijigari! ;)

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Dzień Dziecka: bransoletki nie tylko dla dziewczynek

Dzisiaj wyjątkowy dzień, więc mam dużo propozycji bransoletek dla dzieciaków. Są lekkie, kolorowe i łatwe w noszeniu. Dla tych mniejszych i dla tych ciut starszych. Bardziej różowe i mniej dla wielbicielek tego koloru, pastele dla romantyczek i słoneczne plażowe, przywołujące już lato. Dla chłopców też coś jest :)

1. Gwiazdy, komety, szarości i fiolety. Gwiazdka z howlitu, wszystkie kuleczki oczywiście robione ręcznie z delikatnej, niedrapiącej wełny merynosów.




2. Kotek filcowany igłą, wariacja kotka z postu z dziecięcymi bransoletkami (tutaj), ale ma zdecydowanie inne uszka :)


Jak widać, są grubsze i nieco zagięte. Pomiędzy kuleczkami z filcu znajdują się galwanizowane, różowe koraliki Toho.



3. Świnka w mocnym różu dla 2-latki 



Z wystającym słodko ryjkiem. Świnka ma wymiary ok. 15x13 mm, filcowanie jej zajęło 2 godziny.



4. Plażowa i słoneczna, w barwach morza i piasku, z rozgwiazdą z howlitu, perłą i krabem





5. Romantyczna w pastelach, ze szklaną biedronką, małymi szklanymi kwiatuszkami i pomarańczowym, opalizującym listkiem




6. I na koniec, coś dla chłopców. Czaszka filcowana igłą na sucho i nylonowy czerwony sznurek w splocie przypominającym krzyżujące się piszczele. Dla prawdziwego pirata. Zapięcie jest makramowe, łatwo je dostosować do obwodu nadgarstka.



Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka!

sobota, 4 kwietnia 2015

Wielkanocny zajączek z filcu

Zdrowych, pogodnych i kolorowych świąt Wielkanocy życzą Filcoolki :)

Na tę okazję powstał szary zajączek z filcu o dłuuugich uszach, białym brzuszku i puchatym ogonku. Łapki są przyszyte i ruchome, dzięki temu może trzymać w nich filcową pisaneczkę. Nie chciałam, żeby był zbyt szary, więc zmieszałam szarą i białą wełnę — jest trochę melanżowy dzięki temu. Ma całe 6 cm wzrostu. Pisanka jest najmniejsza, jaką kiedykolwiek zrobiłam, ma raptem 2 cm. :)



Felted bunny with long ears

Felted bunny, Easter egg and yellow jonquil

Felted bunny nose

Felted bunny holding Easter egg

Felted bunny looking into camera

Felted bunny profile

Wesołych świąt!

wtorek, 20 stycznia 2015

Bransoletki z filcu dla dzieci

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować dwie bransoletki z filcu dla dziewczynek oraz pokazać, jak powstaje ich punkt centralny.

Bransoletka z filcu z króliczkiem

Bransoletka z filcu z kotkiem



Jakiś czas temu poproszono mnie, bym zrobiła bransoletkę dla 5-latki. Jedynymi wymaganiami było to, żeby bransoletka była na gumce i by zawierała w sobie kolor różowy — co mnie zupełnie nie zdziwiło.

Żeby nie było jednak za różowo, postanowiłam ten róż złamać bielą i jasnym fioletem, a pomiędzy koralikami umieścić białe szronione szklane koraliki. Punktem centralnym stał się filcowany na sucho króliczek.

Bransoletka z filcu z króliczkiem od przodu

Bransoletka z filcu z króliczkiem od góry


Króliczek powędrował do dziewczynki, a jego zdjęcie na Facebooka. Spodobał się na tyle, że poproszono mnie o zrobienie kolejnej tego typu, tym razem z kotkiem. Tym razem postanowiłam zrobić kilka zdjęć, które mogą też posłużyć jako mini tutorial dla tych, którzy chcieliby spróbować własnych sił w filcowaniu na sucho.

A oto making of kotek:

1. Do zrobienia kotka rozmiaru 1x1,5 cm wystarczy wziąć ze 2–3 małe pasemka wełny, zwinąć je w kulkę i na razie bez nadawania kształtu przefilcować grubą igłą.

Kilka zwiniętych z kulkę pasemek wełny

2. W momencie, kiedy wełna już się nie rozsypuje, można przejść na pióro z założonymi kilkoma cienkimi igłami, u mnie akurat były dwie, ale można spokojnie tłuc wełnę trzema. Staramy się już delikatnie nadawać kształt spłaszczonego serca.

Kulka wełny przyjmująca kształt serca

3. Teraz zaczyna się żmudna, precyzyjna robota. Z serca musimy zrobić wystające kocie uszy, dlatego też głównie pracujemy w obrębie czubka głowy — tam, gdzie wbijamy igłę, wełna się bardziej filcuje, robi się wklęsła, co sprawia, że jednocześnie po obu stronach rosną nam filcowe uszy. Jednocześnie pracujemy też nad dołem główki, aby była ona raczej szersza niż dłuższa.

Kształt kociej główki z uszami już gotowy

4. Kiedy mamy już ogólny kształt, pora przejść do detali. Pojedynczą cienką igłą wbijamy maleńkie kuleczki z czarnej wełny w miejsce, gdzie chcemy umieścić oczka. Gdyby kotek miał być większy pewnie bym skorzystała ze szklanych lub akrylowych gotowych oczek, ale jeszcze takich małych nie znalazłam.

Kotek z filcu z dodanymi oczami

5. Dodane są już oczka i na takiej samej zasadzie powstaje reszta detali — paski na główce (zaledwie 2–3 pojedyncze wełniane włosy na pasek), nosek (jeszcze mniejsza czarna kuleczka) oraz różowe wnętrza uszu i policzki. Czas zatem na igłę i nitkę — będziemy robić wąsy.

Gotowy kotek z filcu czekający na dodanie wąsów

Jak to zrobić: nawlekamy nitkę na igłę i przeciągamy ją w miejscu, gdzie mają być wąsy. Potem wysuwamy nieco nić, pokrywamy ją odrobinką kleju typu kropelka i wsuwamy z powrotem na miejsce. Powtarzamy cały manewr i uzyskujemy po dwa kocie wąsy po obu stronach noska.

6. Teraz zostało nam już tylko połączyć składniki. Nawlekamy koraliki i kotka na gumkę, pomiędzy nie wstawiając błyszczące koraliki, zawiązujemy supełek, zabezpieczamy go klejem, a końcówki gumki przeciągamy przez najbliższy koralik i ucinamy. Dzięki temu bransoletka się nie rozwiąże, a miejsce wiązania będzie bardzo mało widoczne.

Nawlekanie koralików z filcu na gumkę


Całość zaś prezentuje się tak:

Filcowa bransoletka z kotkiem

Kotek filcowany na sucho punktem centralnym bransoletki


Myślę, że w ten sposób można zrobić bransoletki z misiem, pieskiem, serduszkiem czy gwiazdką — na co tylko mała strojnisia będzie miała ochotę :)

środa, 2 lipca 2014

Czy misie polarne grają w piłkę?

Trwa mundial w Brazylii, wszyscy fani piłki nożnej siedzą przed telewizorami, więc dzisiaj będzie w tematyce sportowej.

Miś polarny wskoczył w koszulkę pewnego klubu piłkarskiego i wyskoczył na boisko nieco potrenować przed większą rozgrywką.

Misia już znacie, to brat tego z serii czarno-białe: miś polarny i husky
Największym wyzwaniem była koszulka w pasy. Ponieważ nie pracuję na tkaninach, postanowiłam spróbować z filcem. Wiele było prób i błędów, na pewien czas musiałam w ogóle odłożyć projekt na bok, ale potem wpadłam na jeszcze jeden pomysł. Na cienkim arkuszu filcowym nafilcowałam mulinę, dzięki czemu pasy są wyraziste, bardziej kontrastowe.



Felted polar bear in Juventus shirt

Numer na plecach filcowany jest już za pomocą cienkiego pasma wełny.

Felted polar bear in Juventus shirt

Koszulka, mimo że z filcu, wyszła dość cienka.

Felted polar bear in Juventus shirt


Możemy grać :) 1:0 dla misia.

Felted polar bear in Juventus shirt




wtorek, 17 czerwca 2014

Wiesław w portkach

Mam nowego mieszkańca naszego domu. Młodziak, ale lubi nosić się retro, więc jest totalnie hipsterski i ma zielone szelki z błyszczącymi guzikami.

Powstał na kolejnych warsztatach Magdy Katy, właścicielki Eko misia. Filcowany na drucianym szkielecie, potrafi stać, siedzieć, a nawet podskakiwać (jak akurat wiatr zawieje). Spodenki szyłam mu już w ekspresowym tempie, bo zajęcia się już kończyły, a nie chciałam, żeby nagi wyszedł. Do tego zielone szelki i przezroczyste guziki. Zadaje teraz szyku w domu :)

Wyszliśmy razem na spacer, cieszył się, że może rozgrzać druciane kości w promieniach zachodzącego słońca. Był tak zadowolony, że nawet pozwolił sobie zrobić kilka zdjęć.

Needle felted mouse

Needle felted mouse

Needle felted mouseNeedle felted mouse

Needle felted mouse


A tutaj on i jego kumple z warsztatów: Dzieła z warsztatów