Potrzeba jest matką wynalazków. A zaletą craftowania jest to, że gdy brakuje biżuterii do nowej sukienki, to można ją sobie zrobić samodzielnie.
Taka jest krótka historia powstania dzisiejszego zestawu.
Postanowiłam zrobić długi wisiorek na łańcuszku, optycznie wydłużający sylwetkę, oraz pasujące kolczyki.
Jako punkt centralny naszyjnika wybrałam porcelanowy koralik na srebrze 925 z różą i ciemno żółtymi liśćmi. Do niego miedzianą zawieszkę w kształcie gałązki, kilka ulubionych szklanych kwiatów z czeskiej manufaktury (naprawdę dziwne, że są w Polsce tak mało znane!), różowy ceramiczny koralik marki Mykonos oraz koraliki Fire Polish i Swarovski.
Wisiorek zawiesiłam na zdobionym łańcuszku, który przeplotłam sznurkiem i koralikami Toho Magatama, do połowy długości całego naszyjnika (tutorial na taki łańcuszek znajdziecie tutaj).
Do naszyjnika zrobiłam także kolczyki. Bardzo długo dobierałam odpowiednie kolory i wydaje mi się, że trafiłam całkiem nieźle. To był pierwszy raz, kiedy pracowałam z Magatamą i muszę przyznać, że są oryginalne i idealne do różnego rodzaju wykończeń.
Tak się prezentuje cały zestaw:
I tak na szyi:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mykonos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mykonos. Pokaż wszystkie posty
piątek, 9 grudnia 2016
niedziela, 2 listopada 2014
Koliber we wrzosach
Bransoletka nawiązująca do stylu boho — chciałam wypróbować w tym projekcie kilka nowych rzeczy.
Oto one:
1. Nowy rodzaj spiralnego splotu, powstały z wykorzystaniem węzła płaskiego. Kilka kolorów sznurków spowodował, że sznur bardzo przypomina kumihimo (ale wiąże się go bez użycia specjalnego dysku).
Oto one:
1. Nowy rodzaj spiralnego splotu, powstały z wykorzystaniem węzła płaskiego. Kilka kolorów sznurków spowodował, że sznur bardzo przypomina kumihimo (ale wiąże się go bez użycia specjalnego dysku).
2. Greckie, ręcznie wytwarzane ceramiczne koraliki Mykonos (firma ta produkuje także patynowane metalowe elementy do biżuterii, które już czekają u mnie w szufladzie na kolejny projekt) oraz łącznik ze szklanym kaboszonem Inspiratio.
3. Trochę wire-wrappingu. Postanowiłam, że spróbuję swoich sił i własnoręcznie zrobię zapięcie ze srebrnego drutu. Powinnam je pewnie jeszcze przemłotkować, ale bałam się, że je zniszczę. Czeskie kwiatki, które widzieliście już przy okazji naszyjnika z domkiem i jaskółką, również oplecione są kolorowym drutem. Podczas noszenia ładnie układają się w delikatne grono, a przy tym są na tyle lekkie, że nie obciążają całej bransoletki.
Całość uzupełniają mieniące się na fioletowo-niebiesko-zielono koraliki Fire Polish oraz kilka koralików Toho.
A całość prezentuje się tak:
Jak Wam się podoba?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






