Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lutego 2016

Kolekcja: Haftowane kaboszony z filcu

Zazwyczaj do swoich bransoletek kupuję gotowe kaboszony z grafikami, ale w tym przypadku postanowiłam spróbować swoich sił i własnoręcznie kilka wykonać. Postanowiłam też nie ograniczać się tylko do bransoletek i stworzyć całą kolekcję :)

Na pierwszy ogień poszły minimalistyczne kolczyki-sztyfty w dwóch kolorach:


Felted cabochon earrings

Felted purple cabochon earrings


Potem powstały równie minimalistyczne bransoletki, w pastelowym niebieskim i różowym kolorze:


Felted cabochon bracelets

Najwięcej jednak zabawy było z wisiorkami. Ponieważ baza miała większą średnicę (ok. 14 mm), postanowiłam trochę je ozdobić, nawiązując do mojej dawnej pasji, czyli wyszywania. Ale żeby nie było za łatwo, stwierdziłam, że nauczę się przy okazji czegoś nowego — i w tym przypadku był to haft bulionowy.

Oto efekty:

Koper na łańcuszku:


Felted pink cabochon necklace

Listki haftowane ściegiem jodełkowym:


Felted herringbone stich pendant


Złoty kłos z pszczołą (widzicie tam pszczołę, prawda?):


Felted gold bullion stich pendant


Złota gałązka (ścieg bulionowy):


Felted black and gold bullion stich pendant


Wszystkie elementy kolekcji są delikatne, nienachalne, no i oczywiście bardzo lekkie. Bransoletki można dowolnie łączyć z innymi lub nosić samodzielnie.


Felted cabochon pendants



Felted cabochon collection



Delicate pastel cabochon collection

Jak na pierwszy raz, to wyszło chyba nie najgorzej ;)

Mała aktualizacja — coś dla miłośniczki muzyki:

Felted cabochons with music notes

Denim blue felted bracelet and pendant


niedziela, 8 grudnia 2013

Relacja z warsztatów tworzenia biżuterii

Spójrzmy prawdzie w oczy. I za okno. To nie był dobry dzień na wychodzenie z domu. Orkany jakieś, zawieje, zimne podmuchy wiatru wbijające się igiełkami pod płaszcze – nic, tylko założyć ciepłe papcie, okryć się kocykiem i popijać rozgrzewającą herbatkę, ciesząc się szczelnymi oknami. Dlatego też bardzo dziękuję uczestniczkom, które pomimo to zdecydowały się zawitać do kawiarni Pod Stopami, by wspólnie pofilcować. Okazało się, że ufilcowanie krągłej, zwartej kuleczki wcale nie jest takie trudne, a do zrobienia filcowego sznura bardzo się przydaje kuchenne doświadczenie w robieniu kopytek ;)

Najpierw zrobiłyśmy kolczyki z filcowych kulek zamkniętych w ozdobnej sprężynce:


kolczyki z filcu w ozdobnej sprężynce

A że kolczyki nie chciały być samotne, to od razu powstały do nich wisiorki:

kolczyki i wisiorek z filcu


Potem zabrałyśmy się za wałkowanie długich sznurów z filcu, z których następnie powstała bransoletka, a z pozostałych skrawków — dopasowane kolczyki. 


warsztaty filcowania na mokro


warsztaty filcowania na mokro


I gotowe prace :)

filcoolki warsztaty

sznur z filcu

Bransoletka, którą widzicie na zdjęciach to dwa filcowe sznury, splecione w makramowy węzeł Józefiny, zwany też marynarskim. Dlatego też moją wersję ozdobiłam zawieszką w kształcie koła sterowego.

bransoletka z filcowego sznura, koło sterowe

węzeł Józefiny z filcu

bransoletka z filcowego sznura

I na koniec, dla wielbicieli kotów, węzeł Józefiny w formie obróżki.

obróżka dla kota z filcu


 Do zobaczenia na kolejnych warsztatach!

poniedziałek, 25 listopada 2013

Filcowe żołędzie

„Kochany, kochany, lecą z drzewa jak dawniej kasztany...” E tam, lecą. Dawno już spadły. Na drzewach coraz mniej liści, robi się buro i ponuro, złota polska jesień ma się ku końcowi. Wszystkie kasztany wyzbierane, a na półkach w dziecięcych pokojach stoją na chyboczących się, patykowatych nogach smętne, wysuszone ludziki z kasztanów i niegdyś dzielne rumaki z żołędziowymi głowami. Pora je już chyba wyrzucić. Kasztany, które już straciły swój blask i kolor — z pewnością. Ale te żołędziowe czapeczki? Hmmm... A jakby nadać im drugie (w sumie to trzecie) życie? Trochę kolorowej wełny, sznurek jubilerski, a do tego kilka koralików i żołędziowa zawieszka et voilà! Mamy makramową bransoletkę i wisiorek do kompletu.











Double the fun, triple the excitement! Mając podwójne czapeczki, można zrobić dwukolorową zawieszkę. Kto powiedział, że żołędzie nie mogą być niebieskie?






Kolczyki też można zrobić.




A jeśli myślicie już o oryginalnych ozdobach na choinkę, to wystarczy zrobić w czapeczce dwie dziurki (ponoć bardzo się przydaje taka mała wiertarka modelarska, ja przewiercam grubszą igłą), przeciągnąć przez nie wstążeczkę i dokleić filcową kulkę (ładny przejrzysty koralik też będzie dawał radę) i będziecie mieć fajne żołędzie do powieszenia.


(zdjęcie z http://honestlywtf.com)